"Dla mnie to był pierwszy Pionek, ale wystarczył jeden dzień, by zadawać sobie pytanie, dlaczego w każdym większym mieście nie ma takiego mini-święta fanów planszówek. Wymagania lokalowe nie są wielkie, a do obsługi nie potrzeba hord ludzi. Polecam pojechać i zobaczyć, jak to się robi."
Maciej 'repek' Reputakowski na swoim blogu opublikował
minirelację z
9. Pionka. Zapraszamy do lektury.
Więcej:
Mały Pionek a cieszy
Źródło:
blog Repka
Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...