III gliwickie spotkania z grami
Autor:
Ignacy 'trzewik' TrzewiczekRedakcja: Jarosław 'beacon' Kopeć
Z czym kojarzy nam się konwent? Ano z tym, że człowiek jedzie gdzieś w Polskę, płaci wejściówkę, trafia do paskudnej szkoły, odwiedza różne spotkania z ciekawymi ludźmi, wysłuchuje prelekcji, bierze udział w konkursach, śpi na twardym materacu, próbuje wziąć prysznic za pomocą umywalki i gumowego wężyka, w końcu, po trzech dniach, wraca do domu, kompletnie wykończony i absolutnie szczęśliwy.
Zła wiadomość jest taka, że
Pionek, gliwickie spotkania z grami, nie mają wiele wspólnego z klasycznym konwentem...
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Po pierwsze
Pionek jest imprezą jednodniową, trwającą od dziewiątej rano do dziewiątej wieczorem. Nie ma więc mowy o spaniu na podłodze, ani o prysznicu w umywalce. Po drugie,
Pionek nie odbywa się w szkole. Ma miejsce w budynku Młodzieżowego Domu Kultury, co akurat jest miłe, bo budynek jest elegancki, przyjemny, jest dobrą scenerią do spędzenia soboty. Pionek różni się też od konwentu tym, że nie ma tu ani prelekcji, ani spotkań, ani konkursów (no, gwoli ścisłości, jest jeden konkurs). W zasadzie – żeby być uczciwym – muszę przyznać, że
Pionek w ogóle nie ma programu.
Wstyd? Otóż nie. Posłuchajcie o magii
Pionka.
Pionek to impreza w całości poświęcona grom planszowym. Jej założenia są niezmiernie proste – spotykamy się w przemiłych progach Młodzieżowego Domu Kultury, przynosimy gry planszowe i przez cały dzień gramy. Poznajemy nowych graczy, poznajemy nowe tytuły, uśmiechamy się i dobrze bawimy. Dzięki olbrzymiej pozytywnej energii jaka rodzi się na
Pionku, dzięki współpracy wielu fanów gier z południa Polski na kolejnych edycjach imprezy udawało nam się zgromadzić niebywałe ilości najprzeróżniejszych gier planszowych i zamienić imprezę w jeden wielki, wspaniały Games Room.
Mamy około stu gier planszowych, dzięki czemu
Pionek może poszczycić się największą kolekcją spośród wszystkich Games Roomów w Polsce, co w połączeniu z darmową akredytacją i przepiękną scenerią Domu Kultury sprawia, że przyjazd do Gliwic i spędzenie soboty wraz z nami wydaje się bardzo, bardzo kuszącym pomysłem.
Na pierwszą edycję
Pionka przybyło niemal 40 fanów gier z południa Polski, na drugą edycję przybyło już ponad sześćdziesięciu fanów, nie tylko ze Śląska, ale i z Krakowa, Wrocławia i okolic. Wszyscy uśmiechnięci, przyjacielscy, poświęceni radości gry i zawieraniu nowych znajomości.
Zachęcam Was do przybycia. Wsiądźcie w samochody, pociągi, weźcie jakąś dobrą grę pod pachę i przybywajcie do Gliwic. Będziemy na Was czekać, kilkudziesięciu fanów gier i setka planszówek. Bądźcie tej soboty z nami!
Waszym zdaniem...