31-03-2005 09:54

R-kon 2005

Stały punkt na mapie konwentowej
Autor: Joseppe

Z mojego rodzinnego miasta - Wrocławia - do Rzeszowa podróżuje się przez siedem godzin. Taki szmat czasu pociągiem to niezbyt przyjemna perspektywa, na szczęście przyjaciel z Krakowa (Tarkis, nota bene) zaproponował mi, że część drogi uprzyjemni mi swoim towarzystwem i… samochodem. Dlatego też podróż przy pomocy PKP trwała tylko cztery godziny, zaś pozostałą jej część odbyłem wraz z Tarkisem i Inkwizytorem w "Tarkomobilu". Wygodnie było, fakt, ale podróż dość długa i niebezpieczna, ze względu na paskudną pogodę i wielkie kałuże. W każdym bądź razie, po większych i mniejszych perypetiach dotarliśmy do znanej sobie, z poprzedniego roku, szkoły. Trochę spóźnieni, ale szczęśliwi. Od razu, na progu, przywitała nas główna organizatorka - Monika 'Mona' Bigaj. Ten gest, witania już od progu, jest jakże charakterystyczny dla całego konwentu. Zresztą, posłuchajcie sami.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Na rozpoczęcie imprezy trochę się spóźniliśmy, także po przebiciu się przez, jakże sprawną i szybką, akredytację od razu rozbiliśmy się w sali. Rozpoczęły się przywitania z nie widzianymi od dawna (ale nie tylko) znajomymi oraz szybkie przebiegnięcie po terenie szkoły, aby sprawdzić, czy wszystko jest na swoim miejscu (tak, Games Room, bufet, czyste ubikacje, prysznice, wszystko było). Po przekonaniu się, że szkoła nie zmieniła się zbytnio od ubiegłego roku poszliśmy dość sporą grupką na pizzę do pobliskiej restauracji. Pizzę niejako tradycyjną. Jak zwykle było to wyjście bardzo udane. Nie siedzieliśmy jednak zbyt długo, ponieważ chcieliśmy zdążyć na jakieś punkty piątkowego programu. A ten, trzeba przyznać, był niezwykle poprawny. Nie napiszę genialny, gdyż mijałoby się to z prawdą. Ale po dokładnym przejrzeniu byłem przekonany, że każdy jest w stanie znaleźć jakąś interesującą dla siebie prelekcję w dowolnej chwili trwania konwentu. Nie nowa jakość, ale dobry styl. Pozostała część piątku przeleciała zdumiewająco szybko, głównie na DDRowych* tańcach i quasi-celtyckich zabawach na sali gimnastycznej (dzięki Levirowi). Kiedy nadszedł świt zdecydowaliśmy się położyć (no dobra, ja odbyłem jeszcze krótki spacer, ale rzeszowski wschód słońca mnie urzekł i nie mogłem się powstrzymać).

Sobotę spędziliśmy już bardziej "typowo". Załapaliśmy się na parę prelekcji, konkursów, kalambury (gdzie nasi źli bracia bliźniacy zajęli trzecie miejsce**) oraz LARP Wolsungowy, prowadzony przez Garnka. Wszystko to przeplataliśmy intensywnym skakaniem w rytm Vater Unser na macie do DDR oraz układaniem i burzeniem Jengi. Przez cały czas po terenie konwentu wędrowała obsługa, która to właśnie jest charakterystycznym rysem R-konu. Ludzie mili, profesjonalni i chciałoby się powiedzieć, przyjaciele od pierwszego spotkania. Po prostu, kiedy się z kimś z obsługi rozmawiało, miało się wrażenie, że jest się wyjątkowym uczestnikiem i konwent jest zrobiony specjalnie dla niego. To niezwykłe wrażenie pozostawia bardzo miłe wspomnienia. Dodatkowo należy wspomnieć, że nikt nie stał ponad prawem i każdy, choć traktowany wyjątkowo, nie był równocześnie lepszy od innych. Dlatego też zostaliśmy skarceni, gdy o trzeciej nad ranem wpadliśmy do Red Roomu robiąc dziwne wygibasy. Na szczęście w tak przyjaznej atmosferze nikt się na nas za ten niewinny wygłup długo nie gniewał.

Niedziela jest dniem pożegnań, rzadko kto pojawia się już na jakiś prelekcjach, wszyscy rozjeżdżają się w swe rodzinne strony. Dało się to szczególnie odczuć, bowiem R-kon położony jest na skraju Polski, więc ludzie nie ryzykowali popołudniowych pociągów. My również dość szybko uciekliśmy z terenu szkoły, wcześniej jednak pograliśmy jeszcze chwilę, ale już prywatnie, w kalambury, Jengę i Munchkina. Następnie spakowaliśmy się i wyruszyliśmy "Tarkomobilem" w drogę powrotną. Wcześniej, oczywiście, nie zostawiliśmy bez pożegnania wszystkich wspaniałych znajomych i obsługi konwentu (choć te dwie kategorie często się pokrywają). Napisałem już sporo słów, wszystkie one jednak są bardzo subiektywne i emocjonalne. Wybaczcie, ale ciężko jest mi inaczej traktować ten, wyjątkowy, konwent. Przyjazna, wręcz rodzinna atmosfera, zawsze uśmiechnięci i niewyspani organizatorzy, dyskusje po świt czy ćwiczenie celtyckich tańców już po świcie - to wszystko stanowi o niezwykłości R-konu i umieszcza go na stałe na mojej konwentowej mapie Polski.

Wysilę się jeszcze na parę obiektywnych słów, żeby nie zostać posądzonym o stronniczość. Plakietki, informator ani program nie szokowały, ale były bardzo porządne, na solidne 4+. Konwent był plakatowany bardzo estetycznie, bez jakiś zbędnych incydentów ze zrywaniem komukolwiek czegokolwiek. Sala kinowa działała przez większą część imprezy dostarczając niezapomnianych przeżyć (ale wybaczcie, nie będę o tym opowiadał). DDR i cały blok anime też działały prawie bez ustanku i nie można było przejść obok nich obojętnie, nawet jeżeli ktoś nie przepada za tego typu rozrywką. Z koszy na śmieci nic się nie wysypywało, w prysznicach była ciepła woda (przynajmniej ja, choć normalnie mam do tego pecha, trzy razy pod rząd zastałem takową), a w ubikacjach papier (tego ostatniego co prawda na chwilę zabrakło, ale wystarczyło słówko organizatorom, a po dziesięciu minutach pojawił się jak zaczarowany).

No dobrze, nie wiem, czy było to obiektywne, ale starałem się. W każdym bądź razie - tegoroczny R-kon dorównał poprzedniej edycji i jeżeli chcecie wiedzieć, co takiego może wprowadzić mnie w stan absolutnego subiektywizmu, radzę Wam - odwiedźcie Rzeszów za rok. Warto.

*DDR - Dance Dance Revolution, zabawa polegająca na skakaniu po macie zgodnie ze wskazaniami pokazującymi się na ekranie.

**Moe, Larkin, Peishin - strzeżcie się, na ConQueście Twój Stary kontratakuje!




Ocena: 5 / 6




Waszym zdaniem...

Naya
juz wiem co nazywasz 'oceną bezkrytyczną';P
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zapomniales wspomniec o tajnym planie zarazenia konwentowiczow wredna postacia grypy;D... i o sali kinowej trzeba bylo rozwinac.. niektorzy sie przestraszyli poznym wieczorem;P ..no moze wczesnym rankiem:D
Ale fakt, że konwent sloooodkii.. orgowie wspaniali.. i czestowali nie tylko grypa, ale papierosami i kawa.. (bo.. tu mi sie minus przypomnial.. barek zamykano za wczesnie..)
A do Waszym zlych braci blizniakow mam tylko jedno slowo.. "łosica"..
31-03-2005 14:36
repek
Szczególik...
Ocena:
0
(+1) [troll]

W sprawie obsługi to chyba chodziło Ci o 'rys', a nie o 'rysę'.

Pozdrówka
31-03-2005 15:11
~Nostradamus

Użytkownik niezarejestrowany
Następny R-kon?
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z tego co wiem, to za rok nie będzie już R-konu. :(
05-04-2005 14:45
Seji
Z tego co ja wiem,
Ocena:
0
(+1) [troll]
moze bedzie.

A jak nie R-Kon, to zrobimy Ciastkon :).
06-04-2005 00:44
~Levir

Użytkownik niezarejestrowany
Grypa
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nasz zatrudniony siewca zarazy niestety zdezerterował i zaczął działania na własną rękę. Nasza w tym wina bo w jego kontrakcie było zapisane, że R-kon potrwa tydzień a myśmy go skrócili do trzech dni. Uznał to za niewybaczalne złamanie umowy i zaczął szerzyć zarazę nie tylko wśród uczestników ale i u orgów.

A za rok? Szanse oceniam na 50%. Pół na R-kon pół na Ciastkon.
07-04-2005 10:36
~Nostradamus

Użytkownik niezarejestrowany
Ciastkon?
Ocena:
0
(+1) [troll]
A co to? :) Mam nadzieję, że też w Rzeszowie...
09-04-2005 23:28
~Duzy

Użytkownik niezarejestrowany
Ciastkon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nareszcie tu dotarlem, aczkolwiek po czasie :] Ja jednak stawiam bardziej na R-Kon niz Ciastkon, choc nie oznacza to, ze szanse tego pierwszego rosna :P PS. Vater Unser nieprzerwanie w Winampie :>
12-04-2005 19:37
~Telpeloth

Użytkownik niezarejestrowany
R-kon2006
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z pewnych nieoficjanych źródeł wiem, iże R-kon 2006 "może i będzie" (tzn jak się Reanimator postara)
23-10-2005 16:55






Konto Polter Plus
Wygraj tablet!

Patronujemy

KONWENTY

» Hardkon 2012 (0)
(2012-07-07)
» Ziemie Jałowe 2012 (0)
(2012-07-08)
» FORT 2012 (0)
(2012-07-08)
» Rafineria 2012 (0)
(2012-07-22)
» Zlot Poltergeista 2012 (15)
(2012-07-22)
» OldTown 2012 (0)
(2012-07-28)

Blogują

28 V :: .M. :: Magia Pany (14)
28 V :: Vermin :: (BT) IQ Twist (0)
27 V :: zegarmistrz :: Jak czytać wypowiedzi PR... (9)
27 V :: cezarynight7 :: Aasimar (9)
27 V :: Bortasz :: Pieniądzę. Czy z tego powodu... (13)
27 V :: Amdir :: Krypta (10)
27 V :: zigzak :: Clarke, magia i RPG (164)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 4
Ostatni post: klubsigil
avatar Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Ben
Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Jegred
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Necron092
avatar Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Imagicon

Najaktywniejsi

1. Jade Elenne
136 pkt.
avatar
2. repek
71 pkt.
avatar
3. Wesoła Magda
55 pkt.
avatar
4. yoshiko
55 pkt.
avatar
5. Nurgling
40 pkt.
avatar
6. Urko
18 pkt.
avatar
7. Maqu
15 pkt.
avatar
8. Flapjack
4 pkt.
9. Romanow
3 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook