25-08-2007 01:16

Relacjonowanie to nudziarstwo!

Autor: Jarosław 'beacon' Kopeć
Redakcja: Maciej 'repek' Reputakowski

Relacjonowanie to nudziarstwo! Pisanie relacji z konwentów jest przeważnie robotą rzemieślniczą. Nie pofolgujesz tu sobie, robiąc barwny "skok w bok". Czytelnicy w większości cenią sobie analityczne podejście do sprawy i prostą odpowiedź na pytanie: czy było warto? A biedni quasi-dziennikarze serwisów branżowych są po to, żeby owe gusta i guściki zaspokajać. Dlatego podcinamy sobie nieco skrzydła, wznoszące nas ku górnolotnym przemyśleniom, na rzecz nieskomplikowanej rozprawki.

Relacja, czy też recenzja konwentu, powinna zawierać stosowne adnotacje dotyczące stanu szkolnych toalet, odpowiedniej ilości wody mineralnej dla prelegentów, mydła w łazienkach i tym podobne. Nie obędzie się bez informacji dotyczących programu, gości i dojazdu z dworca kolejowego.

Wiele wskazuje jednak na to, że tegoroczny Polcon, który już lada dzień, może przełamać redaktorską rutynę poprzez swoją inność. Po pierwsze, nie odbywa się w szkole, tylko w hotelu. Po drugie, wygląda na to, że osiągnie bardzo wysoki pułap frekwencji, którą niezależni prorocy oceniają na ponad półtora tysiąca osób. Po trzecie wreszcie, standard ma być podniesiony o co najmniej jedną klasę. Na przykład, zamiast porozrzucanych na podłogach śpiworów i karimat, uczestnicy mają obowiązek skorzystać z zapewnionych przez organizatorów łóżek polowych ustawionych w salach zbiorowych.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Skoro już o liczbach mowa, pozostaje pytanie, czy in plus dla nas (gości "typowych" konwentów) zadziała frekwencja wśród dzieci, które zapewne pojawią się na konwencie z uwagi na przeznaczony specjalnie dla nich blok tematyczny. Albo widzowie kanału AXN, na którego antenie emitowane były spoty reklamowe Polconu, a którzy z fantastyką na co dzień utrzymują kontakt co najwyżej poprzez swoje telewizory. Może się okazać, że konwent będzie sprawiał wrażenie nie tyle pełnego, co raczej zalanego.

Poza tym impreza będzie nieco droższa niż statystyczne konwenty. Do akredytacji, wynoszącej przy wejściu na Polcon pięćdziesiąt złotych, należy doliczyć dopłatę za wspomniane wcześniej polowe łóżka lub inny nocleg (akademik albo hotel). To zaś w najbardziej spartańskim wydaniu wyniesie uczestników po pięć złotych za noc, a mamy ich podczas Polconu trzy. Na dodatek nad wyraz mocna sugestia organizatorów, żeby na terenie imprezy nie spożywać jedzenia z zewnątrz, lecz żywić się w konwentowym bufecie, znowuż podniesie nieco koszta. Razem otrzymujemy sześćdziesiąt pięć złotych plus wyżywienie. No i oczywiście transport do stolicy. Organizatorzy starali się wynegocjować specjalne zniżki dla konwentowiczów u przewoźników kolejowych, ale plan spalił na panewce.

Oprócz portfela biednego fana, ucierpieć może również atmosfera imprezy. Większość z nas przyzwyczajona jest do spania pokotem w szkolnych salach, żywienia się jogurcikami, bułkami i chińskimi zupkami, a tu nagle przerzucamy się na pełnoprawny hotel z szatnią, restauracją i pokojami po dwieście pięćdziesiąt złotych za noc. No i jeszcze ten legendarny, znany w całym Krakowie, snobizm Warszawiaków...

Otrzymujemy zatem jeden z najdroższych konwentów w Polsce. Ale nie ma nic za darmo: luksusowe sale prelekcyjne, podwyższony standard i Warszawa kosztują. Ciekawe, jaka będzie reakcja uczestników po zakończeniu imprezy. Czy będzie to gorzkie rozczarowanie czy raczej ekstatyczna radość i stwierdzenie ej, ja już zawsze chcę takich konów!? Zobaczymy, na razie próżno wyrokować.

Ale już dziś wiadomo jedno – pisanie relacji Polconu nie będzie wtórnym rzemiosłem.




Waszym zdaniem...

starlift
Hej,
Ocena:
0
(+1) [troll]
Najdrozszy? Nic to w porownaniu do Nordconow czy Festiwali Fantastyki.

A z PKP to dluzsza historia. Pewnie Szaman na blogu napisze.
25-08-2007 01:41
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie najdroższy, acz jeden z najdroższych ;]

Zapraszam do komentowania, chętnie podyskutuję ;)
25-08-2007 01:45
starlift
Re:
Ocena:
0
(+1) [troll]
No wiec relacji typowej na pewno trzasnac sie nie da. I to mnie cieszy. :)

A jeszcze bardziej mnie ucieszy jesli przyjdzie cala masa rodzin z dziecmi i ludzi sciagnietych przez AXN, bedzie mozna im pokazac nasze hobby i poprzyciagac, pozachecac.

Dostaje sporo mejli od takich wlasnie osob. Wszystkie sa mile, a zdarzaja sie BARDZO mile i przyjemne, zawsze chcialbym takie dostawac. Takze, im wiecej osob spoza scislych konwentowiczow, tym lepiej.

I ludzi chcialbym ponad 2k. :)
25-08-2007 01:48
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tak optymistyczne prognozy też do mnie dotarły. Jest to prawdopodobne, ale pewnie sporo z tych ludzi wejdzie na przykład tylko na jeden dzień, więc to jednak nie jest równoważne 2k całokonwentowych uczestników.
25-08-2007 01:51
Ocena:
0
(+1) [troll]
Miło że odkryłeś już beacon to że relacjonowanie z konwentów jest wtórne. I czy jest to Chałupkon czy Polcon zawsze bedzie można skorzystać z moich generatorów wpisów blogowych - relacji z konwentów.
Nihil Novi
25-08-2007 05:36
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mnie przede wszystkim interesuje program. Nie ważne, czy będę siedział na podłodze czy na skórzanych fotelach, nie wazne czy będzie bumaga w kiblu czy będę musiał przynosić własną. Nawet nie atmosfera, bo na tak duży konwent nie jedzie się dla niej. Interesuje mnie program, bo to on tak naprawdę jest esencją konwentu. A po publikacji programu na sieci jestem co do niego pełen wątpliwości. Nie wiem, może tak będą wyglądać przyszłe kony - targi popkultury, konkursy, gamesroomy, bitewniaki i karcianki, trochę sal dla literatów (wszak to oni organizują ten konwent) a erpegi? Kto by tam o nich pamiętał...
25-08-2007 10:48
Deckard
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gerard - zerknij na filmy publikowane na YT (albo na mój pierwszy wpis blogowy) z Genconów Indy - duża impreza musi zahaczać o jak najszerszy target. Te nieco mniejsze (chociażby Origins - ale tu już w oparciu o czytany program imprezy) również.

Może ktoś sprokuruje relację z GenConu UK - tam zapewne patrzą na sprawę podobnie.

Ja generalnie wolę jechać na pierwszą tak złożoną imprezę, niż kolejny raz nie udać się na konwent w jakiejś szkole, gdzie zawita 250 osób (w tym 100 mi znanych).
25-08-2007 10:59
Ezechiel
Uwagi rzemieślnika.
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie rozumiem o co Wam chodzi. Polcon, pominąwszy lokalizację, jest normalnym konwentem. Co więcej, zdarzały się już konwenty organizowane w hotelach, oparte na wzorcach zachodnich.

Jest program - który należy ocenić.
Są warunki (spalnie, toalety, jedzenie) - które należy sprawdzić.
Jest organizacja, którą należy docenić / ocenić.
Hotel - jako lokalizacja - nie robi na mnie wrażenia. Albo się sprawdzi, albo nie - kryterium oceny analogiczne jak przy szkole - czystość, tłok, hałas, akustyka sal, toalety.

Pisanie relacji z konwentów nie jest sztuką, ale rzemiosłem. "Prosta rozprawka" zdaje się przerastać możliwości większości piszących. Okazuje się, że nie tak łatwo jest ocenić konwent, zwłaszcza, gdy trzeba to zrobić z kilku perspektyw i stanowisk.

Dlatego podcinamy sobie nieco skrzydła, wznoszące nas ku górnolotnym przemyśleniom, na rzecz nieskomplikowanej rozprawki.

Wszystkie górnolotne przemyślenia tekściarzy dotyczące konwentów ograniczały się do "klimatu, atmosfery i ludzi", ewentualnie do stetryczałego marudzenia. Owocowało to spadkiem zawartości merytorycznej tekstu i bufonadą.

Felieton Beacona oceniam jako miałki, co więcej w kilku miejscach zahaczający o hipokryzję. Oprócz kilku atrakcyjnych sloganów, nie ma w nim celności i dociekliwości, której oczekiwałbym od dziennikarza. Autor ledwie liznął temat, zamiast w kilku zdaniach dotrzeć do pointy problemu. Styl dziennikarstwa kolegi Beacona trudno nazwać "analitycznym".

Większość relacji pojawiających się w internecie ma charakter ogólnikowy a nie analityczny. Okazuje się zatem, że "proste rzemiosło" zmierzające do "zaspokajania potrzeb Czytelników" przerasta większość piszących.

Przykro mi Miśki - Kapuściński, Milewicz, Woodward czy Murrow też zaczynali od "rozprawek".
25-08-2007 11:22
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ezechiel, chyba niezupełnie zrozumiałeś czego tekst tak na serio dotyczy, ale cóż, wolno Ci. Nie będę sam wyjaśniał czego nie zrozumiałeś, bo to passe, żeby autor sam wyjaśniał o czym jest jego felieton.
25-08-2007 11:31
SolFar
Hmm
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja tam myśle, że na serio to: taka bardziej wyszukana i niezbyt subtelna reklama Polconu, aczkolwiek niezbyt udana :>
25-08-2007 11:48
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wydaje mi się, że tekst raczej stawia pytania, niż na nie odpowiada, ale możesz tak sądzić, SolFarze.
25-08-2007 12:27
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja tylko dodam od siebie, że sam jedyną relację jaką napisałem tworzyłem na podstawie opinii uczestników konwentu - dyktafonik, rozmowy z konwentowiczami, takie tam. Czy to specjalnie analityczne? Bo ja wiem. Nie oczekuję od relacji tego, że będzie analityczna, ale tego, że będzie informatywna i napisana w stylu, który sprawi, że coś tak mało interesującego jak relacja przeczytam do ostatniej kropki.
25-08-2007 12:34
Siman
Ocena:
0
(+1) [troll]
targi popkultury, konkursy, gamesroomy, bitewniaki i karcianki, trochę sal dla literatów (wszak to oni organizują ten konwent) a erpegi? Kto by tam o nich pamiętał...
Kompletnie nie rozumiem, czemu akurat erpegi uważasz na Polconie za pominięte. Sale do grania są? Są. Blok RPG jest? Jest. A PMM (w którym w końcu będziesz sędzią, o ile mi wiadomo) to co, pies? Do tego premiera WH40k na dokładkę. Do pełni szcześcia brakuje tylko premiery nWoD PL, ale i tak uważam, że erpegami Polcon '07 mocno stoi, na tyle, na ile niezbyt erpegowe Polcony stać mogą.
25-08-2007 19:44
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Może inaczej - zawartość programu, wedle informacji ze strony, uznaję za nienajlepszą. A przyznanie RPG tylko jednego bloku chyba mówi samo za siebie. Sale do grania to chyba standart?

Premiera WH40k? Że niby jak? Mówimy o grze komputerowej czy co? Bo Dark Heresy to luty 2008.

Owszem, PMM uważam za jasny punkt Polconu. Szkoda tylko, że w warstwie RPGowej - jedyny. Gdyby nie to, że jestem sędzią, i PMM mnie interesuje, wogóle bym się na Polcon nie wybrał.
25-08-2007 21:35
SolFar
Imho raczej jednak odpowiedzi
Ocena:
0
(+1) [troll]
W tekście piszesz: "Wiele wskazuje jednak na to, że tegoroczny Polcon, który już lada dzień, może przełamać redaktorską rutynę poprzez swoją inność".

Nie ma tu żadnej wzmianki, o tym, że konwenty są coraz lepsze i co za tym idzie w relacjonowaniu ich coraz więcej artyzmu (co i tak miało by się nijak do siebie). Wprost wymieniasz kolejne elementy, które wskazują innośc Polconu.

Ale jak to się ma do relacjonowania konu? Czy przez to recenzenci imprezy będą pisać relacje własną krwią na świńskiej skórze? Żeby było inaczej? Bardziej artystycznie?

Relacje to relacja. I gdy ją czytam naprawde chce dowiedzieć, się czy program był ciekawy i ubikacje nie zarzygane przez krewnych i znajomych królika, bo to: a) pozwala mi porównać ocenę recenzenta z moją b) zachęcic do udania się na następną edycje. I raczej nie mam ochoty przedzierać się przez krew autora.

Sam art ogólnie może być, ale nazwa idzie jak dla mnie do kosza. Jak już powinno być: „Dlaczego Polcon 2007 fajnym byc?”. Jako, że nie jest myślę, że to jednak reklama. Bo przecież lepkiej dać bardziej poczytny tytuł artu i niezbyt subtelny sposób przekazać: „Idźcie na Polcon, będzie fajny, inny!”, niż przyznać się do reklamowania konu?

Pytanie tylko, czy reklama celowa?

Chociaż pewnie i tak się niepotrzebnie czepiam ;)
25-08-2007 21:37
Siman
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gerard - też byłem zdziwiony, ale w programie stoi jak wół:
"351. premiera Warhammer 40 000 RPG.
Premiera systemu RPG toczącego się w świecie Warhammera 40 000"
(http://warszawa2007.polcon.pl/prog ram-gry.pdf)

Gdzięs w newsach też się tym chwalili, ale nie chce mi się szukać. Natomiast dziwi mnie twoje zdziwienie odnośnie obecności tylko jednego bloku RPG - przeca to Polcon! To już tradycja - dobrze jak w ogóle pamiętają o grach fabularnych. Więc na "przyszłość" konów bym nie zwalał. ;)

Co do samego artykułu, krótko pisząc - bo ja wiem? Znaczy: jako krok do przodu w organizacji i popularności konów mocno liczę na Polcon. Ale czy coś zmieni jeśli chodzi o relacje z niego? Nie jestem pewien.
25-08-2007 22:50
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
To już tradycja - dobrze jak w ogóle pamiętają o grach fabularnych. Więc na "przyszłość" konów bym nie zwalał. ;)
Chodzi mi o to, że tym tropem mogą pójść inne konwenty. Jeśli Polcon promuje się jako nowa jakość konwentów, to inni orgowie mogą tą nową jakość podchwycić.

Poza tym, odnoszę wrażenie, że faktycznie program RPG się na konwentach marginalizuje. Atrakcjami są teraz przede wszystkim konsole, komputery, planszówki. Coraz więcej konwentów przesuwa swoją ofertę w stronę targetu mangowego, karciankowego, bitewniakowego.

Dużo ludzi na konach siedzi w gamesroomach i tłucze w nowe, fajne planszówki. Albo skacze na macie lub wywija gitarką. W tym i moi znajomi. Bo jeśli prelekcje to odgrzewane kluchy, albo tematy tak niszowe, że niezbyt dla mnie interesujące - to co innego na konie mogę robić? Iść na piwo z kumplami? polskiej fantastyki nie czytuję, bo nie przepadam, a autorzy których lubię albo nie żyją, albo, jak Przybyłek, niestety zbyt często nie jeżdżą na te same kony co ja.
25-08-2007 23:08
beacon
@SolFar
Ocena:
0
(+1) [troll]
Relacje to relacja. I gdy ją czytam naprawde chce dowiedzieć, się czy program był ciekawy i ubikacje nie zarzygane przez krewnych i znajomych królika, bo to: a) pozwala mi porównać ocenę recenzenta z moją b) zachęcic do udania się na następną edycje. I raczej nie mam ochoty przedzierać się przez krew autora.

Moje skomentowanie tego elementu treści relacji konwentowych było raczej ironią. Chyba wskazują na to dość jaskrawie dobrane przykłady? Chciałem tak, powiedzmy, uszczypnąć czytelnika. Chyba nawet się udało.

Sam art ogólnie może być, ale nazwa idzie jak dla mnie do kosza. Jak już powinno być: „Dlaczego Polcon 2007 fajnym byc?”. Jako, że nie jest myślę, że to jednak reklama. Bo przecież lepkiej dać bardziej poczytny tytuł artu i niezbyt subtelny sposób przekazać: „Idźcie na Polcon, będzie fajny, inny!”, niż przyznać się do reklamowania konu?

Tekst nie miał reklamować konwentu, ale raczej określać go jako coś nowego, bez wyrokowania czy koniecznie lepszego. I nie wyrokuje - przecież wymieniłem wiele mankamentów.

Nie ma tu żadnej wzmianki, o tym, że konwenty są coraz lepsze i co za tym idzie w relacjonowaniu ich coraz więcej artyzmu

Bo ja nie piszę o tym, że kony są coraz lepsze, bo to raczej nie jest prawda. Takie wtopy widziałem w tym roku, że bajka. Vide Biały Kruk i Krakon.

A początkowy akapit o nudnym relacjonowaniu też jest lekką ironią, a nie polemiką z analitycznymi recenzentami. Myślałem, że specyficzna konstrukcja zdań, metafora i inne elementy dość jasno to zasugerują, ale widocznie się myliłem. Tylko pytanie - to ja nie umiem pisać, czy czytelnicy nie zrozumieli, albo się nie zastanowili o czym jest ten tekst? ;)

Oto jest pytanie...
25-08-2007 23:23
Gerard Heime
A co do premiery WH40k
Ocena:
0
(+1) [troll]
Albo to pomyłka, i np. chodzi o jakąś promocję przedpremierową (co prawdopodobne), albo chodzi o cRPG (choć o żadnym nie słyszałem), albo wszystkie informacje leżące na sieci, łącznie z tymi ze strony BI, że premiera jest w okolicach lutego, są nieaktualne (w co nie wierzę), albo ktoś wydaje autorkę WH40k (co jest głupie, zważywszy na tabuny prawników BI).
Więcej teorii nie mam, w sumie pierwsza i ostatnia brzmią realnie.
25-08-2007 23:53
SolFar
:)
Ocena:
0
(+1) [troll]
Po tym komentarzu odmawiam dalszego komentowania, bo juz mi sie pasek za długi robi, od komentarzy do momentu przesunięcia go do pola komentowania ;)

"Moje skomentowanie tego elementu treści relacji konwentowych było raczej ironią. Chyba wskazują na to dość jaskrawie dobrane przykłady? Chciałem tak, powiedzmy, uszczypnąć czytelnika. Chyba nawet się udało."

Oczywiście rozumiem, że feleiton to nieco lużniejsza forma publikacji i autor porzez swoją dygresje (do w sumie dosc ciekawego tematu) chciał przyciągnąc do swoich przemyślen o Polconie, ale opis dzieła autora:

"Zapraszamy do lektury felietonu, w którym Jarosław 'beacon' Kopeć pochyla się nad ciężką dolą autorów relacji z konwentów i szuka dla nich promyka nadziei (całkiem skutecznie)."

Sugeruje inną tresc artykułu :>

"Tekst nie miał reklamować konwentu, ale raczej określać go jako coś nowego, bez wyrokowania czy koniecznie lepszego. I nie wyrokuje - przecież wymieniłem wiele mankamentów."

Które kwitujesz: "Ale nie ma nic za darmo: luksusowe sale prelekcyjne, podwyższony standard i Warszawa kosztują."

I w efekcie sprawiasz wrażenie, że - może jest pare minusów ale łoooo i tak będzie fajnie ;)

"Bo ja nie piszę o tym, że kony są coraz lepsze, bo to raczej nie jest prawda. Takie wtopy widziałem w tym roku, że bajka. Vide Biały Kruk i Krakon."

Naprawde nigdy nie twieerdziłem, że o tym piszesz :)

"A początkowy akapit o nudnym relacjonowaniu też jest lekką ironią, a nie polemiką z analitycznymi recenzentami. Myślałem, że specyficzna konstrukcja zdań, metafora i inne elementy dość jasno to zasugerują, ale widocznie się myliłem. Tylko pytanie - to ja nie umiem pisać, czy czytelnicy nie zrozumieli, albo się nie zastanowili o czym jest ten tekst? ;)"

Pisac pewnie umiesz ;) I czytelnik też pewnie rozumie o czym jest tekst. Jest o Polconie - Konwencie z ambicjami. Tylko, że właśnie metafora i pewna konstrukcja zdan sugeruje, że robi reklame konowi przykrywajac ją dygresją na początku artu.
26-08-2007 00:47
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziękuję SolFar za świetną dyskusję. Żeby z każdym dało się tak rozmawiać ;)

No i wyciągnąłem naukę na przyszłość. Postaram się lepiej utrafiać w gusta czytelników, bo felietonistyka konwentowa to to, czego nam brakuje, a co jest potrzebne.

Jeśli jeszcze ktoś ma ochotę podyskutować - ja chętnie ;)
26-08-2007 01:14
Ysabell
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wiesz, Beacon, ja też miałam wrażenie czytania "artykułu sponsorowanego" (i nikogo o nic nie oskarżam - po prostu takie luźne skojarzenie ;-) ).

Tak to bywa jak tytuł i opis nie ma nic wspólnego z treścią felietonu... No bo w zasadzie na prawdę - uważasz, że relacje z tegorocznego Polconu będą w jakiś sposób inne? Z tekstu wynika, że uważasz, tylko nie uzasadniasz, z Twoich komentarzy pod tekstem - że nie uzasadniasz, bo nie uważasz. No to jak w końcu? :-)


Tylko pytanie - to ja nie umiem pisać, czy czytelnicy nie zrozumieli, albo się nie zastanowili o czym jest ten tekst? ;)

No wiesz... Jeszcze się zastanawiasz? Oczywiście, że zawsze wszystkiemu winien jest autor... ;-)

A na poważniej - hmmm... Wiesz, może łatwiej byłoby wyłapać ironię, gdyby Twoje relacje konwentowe były właśnie takie, jak te na których temat ironizujesz. Bo w ten sposób to już jest trochę ciężej.


No i wyciągnąłem naukę na przyszłość. Postaram się lepiej utrafiać w gusta czytelników, bo felietonistyka konwentowa to to, czego nam brakuje, a co jest potrzebne.

Moim zdaniem niekoniecznie felieton powinien trafiać w gusta czytelników. Raczej nie powinien kłócić się z ich poczuciem przyzwoitości. ;-)
Co mam na myśli?
Chciałabym, czytając newsa, dowiedzieć się o czym będzie felieton, a nie na jakim pretekście jest zbudowany.
Chciałabym też, żeby w felietonie były jakieś własne argumenty felietonisty. Bo przymierzałam się do napisania: "Nie zgadzam się z Twoim argumentem xxx", ale po ponownym przeczytaniu żadnego nie znalazłam...
(Może trochę przesadzam, ale za to masz dyskusję ;-) )

Pozdrawiam,
Ys.
26-08-2007 10:34
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Powszechną praktyką w publicystyce jest pisanie zajawki niekoniecznie korespondującej z treścią felietonu po to, żeby przyciągnąć czytelnika do lektury. Dlatego dziwi mnie Wasza reakcja, ale cóż.

Poza tym, felieton niekoniecznie według mnie powinien być argumentacyjny. Dużo ciekawsze są te, które zmuszają do pewnej dyskusji. Niby to się troszkę udało, ale niewystarczająco. Argumentacyjne mogą być rozprawy, artykuły, reportaże, ale felieton może pełnić również inną rolę ;)

I zastanawiam się po czym miałaś wrażenie czytania "artykuły sponsorowanego" ;>

Pozdrawiam,
Jarek
26-08-2007 12:06
Ysabell
Ocena:
0
(+1) [troll]
Powszechną praktyką w publicystyce jest pisanie zajawki niekoniecznie korespondującej z treścią felietonu po to, żeby przyciągnąć czytelnika do lektury.

Powszechną praktyką w publicystyce jest też pisanie spójnych felietonów na konkretny temat. :-)
Bo tutaj masz dwa pierwsze akapity (+ostatni) na jeden temat, a całą resztę o czymś innym. Problem w tym, że połączenia między tymi tematami nie widzę...

Poza tym, felieton niekoniecznie według mnie powinien być argumentacyjny. Dużo ciekawsze są te, które zmuszają do pewnej dyskusji.

No właśnie... A z czym tu dyskutować? Z Twoją wizją? Bo wiesz, ja się całkowicie zgadzam z tym, że możesz to jakoś widzieć, nawet inaczej niż ja. Dyskutować to ja mogę z argumentami właśnie - nie z cudzymi gustami, bo, szczerze mówiąc, wisi mi i powiewa co Ci się podoba a co nie (natomiast chętnie podyskutuję z argumentami)... :-)

I zastanawiam się po czym miałaś wrażenie czytania "artykuły sponsorowanego" ;>

No bo wiesz - czytam sobie dwa akapity o pisaniu recek z konwentów - fajnie, mogę się nie zgadzać, ale ok... A potem dostaję między oczy kilkoma zaletami tegorocznego Polconu, któr nijak nie zostały przez autora logicznie powiązane z pisaniem recenzji. Fakt - jest jedno zdanie łączące "reklamę" (rozumiem, że to nie reklama, ale tak się krócej pisze :) ) z początkiem felietonu, ale to wszystko...

W zasadzie moje refleksje po tym tekście można streścić w: "Polcon będzie bardzo fajny, chociaż drogi, a autor nie miał pomysłu jak to ciekawiej przedstawić."

Domyślam się, że mogłam nie zrozumieć głębi Twoich zamiarów. Cóż - trudno. :]
Gorzej, że właściwie nie za bardzo jest o czym rozmawiać. Bo wiesz - ja mogę podać własne argumenty przeciwko Twojej tezie, ale nie chce mi się, skoro i tak swojej tezy nie udało Ci się obronić (ponieważ, jak sam twierdzisz, wcale nie starałeś się stosować argumentów)...

Argumentacyjne mogą być rozprawy, artykuły, reportaże, ale felieton może pełnić również inną rolę ;)

Hmm... Jaką?
Bo jak się pisze co autor na dany temat sądzi to wartoby też dodać dlaczego... Ale to moja naiwna logika :-)

Ys.
26-08-2007 12:39
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Powiązanie tematów wydaje mi się na tyle mocne, że przewiduję, że po polconie jednak relację będzie się pisało nieco inaczej. Wydaje mi sie, że nie jest to przejście pozbawione logiki, ale może czytelnik odbiera to zupełnie inaczej.

Nie tyle nie stosowałem argumentów, co raczej nie traktowałem tekstu jako formy argumentacyjnej. To coś zupełnie innego. Bo argumenty są zawsze, ale nie zawsze są najważniejsze one i wynikająca z nich teza.

Ale cóż, pozostaje mi postarać się następnym razem, żeby uniknąć wskazanych mankamentów. Dzięki ;)
26-08-2007 13:07
Ysabell
Ocena:
0
(+1) [troll]
Powiązanie tematów wydaje mi się na tyle mocne, że przewiduję, że po polconie jednak relację będzie się pisało nieco inaczej.

Szkoda, że nie napisałeś dlaczego.

Bo argumenty są zawsze, ale nie zawsze są najważniejsze one i wynikająca z nich teza.

Hmm... Może. Ja żadnych nie widziałam, ale pewnie się pochowały. ;-)

Wzajemnie dzięki za dyskusję.
Ys.
26-08-2007 14:13
repek
@RE
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja tylko słówko lub dwa.

Opiniowałem tekst beacona do puszczenia na stronie, pomogłem w redakcji. Imho był wart zamieszczenia również właśnie dlatego, że jest miły dla Polconu i już teraz go docenia za kilka rzeczy [albo zakłada, że będzie mógł docenić po zakończeniu imprezy, jeśli pewne rzeczy uda się zrealizować]. Tymczasem pojawia się zarzut, że to wada tekstu.

Gdyby to był news - tak. Ale w felietonie? :) Jesteśmy serwisem, który stara się wspierać fandom i działalność konwentową, a Polcon w tym roku robi wiele, by propagować fantastykę bardzo szeroko. Reklama w AXN to w ogóle hit nie z tej ziemi, który trudno będzie przebić.

Dlaczego więc nie można napisać przyjaznego konwentowi tekstu? Zjechać tak, ale wyrazić nadzieję, że będzie to najlepszy konwent w historii już nie? :)

Wszystkie osoby które w jakiś sposób są zaangażowane w robienie konów, powinny liczyć na sukces Polconu, bo opłaci się to każdemu miłośnikowi fantastyki. Beacon m.in. o tym napisał.

Pozdrówka
26-08-2007 15:59
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tak to napisałeś, repek, że wygląda na to, że tekst jest tylko reklamą Polconu. A tak nie jest. To po prostu tekst, który wyraża nadzieję na to, że Polcon wyrwie się jako taki z kanonu i ustanowi pewien nowy standard. Ale przy okazji - wzbudza niepewność poprzez innowacje, które mogą zabić pewne rzeczy, które kochamy w konwentowym życiu.

Chyba wyraża takie stanowisko dość dobitnie fraza:

Ciekawe, jaka będzie reakcja uczestników po zakończeniu imprezy. Czy będzie to gorzkie rozczarowanie czy raczej ekstatyczna radość i stwierdzenie ej, ja już zawsze chcę takich konów!? Zobaczymy, na razie próżno wyrokować.
26-08-2007 16:28
repek
@beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bo jest reklamą, ale ja nie uważam reklamowania za coś złego, jeśli wspiera się coś, co zasługuje na wsparcie. Polcon imho zasługuje, nawet poprzez felieton, w którym pisze się także o jego potencjalnych minusach [na zasadzie coś za coś].

I nie broń już tekstu - ma się bronić sam. Autor raczej nie powinien polemizować, czy czytelnik zrozumiał jego tekst czy nie, bo to nie ma większego sensu. Sens jest najwyżej w bronieniu jego tezy.

Pozdrówka
26-08-2007 17:03
Ysabell
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pewnie, że warto Polcon reklamować i chwalić. :-)

Nawet wprost, bez tej otoczki ;-)
26-08-2007 20:12
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dzieki chlopaki :) Po kolejnym dniu zwiedzania Budapesztu zapewniliscie mi troszke rozrywki :)
Po przeczytaniu tekstu stwierdzilem 'O, spelniaja pewnie kolejny warunek umowy patronackiej z Polconem'. Nie czytalem zajawki z newsa (wszedlem z glownej strony Poltera) ale przytaczane tu fragmenty - jak zreszta juz powiedziano - to zwyczajne 'zajawka o pomidorach, tekst o ogorkach'.

Tekst tak naprawde 'sklania do refleksji' na temat Polconu, tzn. na temat, jak on sie uda i jak bedzie wygladal. Ale IMO ludzie zagladajacy na Poltera i tak juz o tym mysla :) i to czas jakis dluzszy.

IMO - relacji z konwentow pare napisalem - relacja z Polconu bedzie podobna jak z kazdego innego konwentu. Tylko opisze, ze na konwencie byla zupelnie inna grupa, inne kible etc.

Swoja droga...
Jak na reklame, to tez nienajlepiej, bo pojawiaja sie u piszacego watpliwosci co do jakosci konwentu...

Aha, repku, co innego ocenic konwent po fakciem, a co innego przed faktem - bo to zakrawa na reklame. Ale wybaczcie, nie chce mi sie teraz tego porwnywac z 'Polityka publikacji
wiesci i not' - obiektywizmem etc.



Przykro mi Miśki - Kapuściński, Milewicz, Woodward czy Murrow też zaczynali od "rozprawek".
Ezechiel, bez personalnych tekstow prosze ;););)
27-08-2007 00:08
repek
Misiek...
Ocena:
0
(+1) [troll]
...jak już napisałem niżej: nie widzę nic złego w słowie 'reklama'. Ty używasz go w sensie pejoratywnym.

Jak na reklame, to tez nienajlepiej, bo pojawiaja sie u piszacego watpliwosci co do jakosci konwentu...
I pewnie dlatego to nie jest reklama.

Co do pisania o konwencie, o którym wszyscy i tak myślą - coś w tym jest złego? Oceniasz poziom tekstu czy samą ideę? Z pierwszym można polemizować, drugie jest raczej poza dyskusją.

Pozdrawiam
27-08-2007 00:29
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dobrze, że Ci się nie chce z polityką publikacji porównywać, bo ona dotyczy tylko not i newsów, nie zaś publicystyki, do której ten felieton należy.

Ale ja już, zgodnie z sugestią repka, nie bronię tekstu ;)
27-08-2007 00:30
Xaric
Ekhem... kilka słów od koordynatora RPG
Ocena:
0
(+1) [troll]
Drogi Gerardzie otóż na Polconie będzie można pograć a nawet zdobyć demo-pack do WH40k RPG, pozyskany dzięki uprzejmości polskiego przedstawicielstwa GamesWorkshop od Black Industries. Sesje będą prowadzone przez Grześka Bonikowskiego (Copernicus) i Ortha (Zamek Drachenfels). Przeznaczamy na to osobną salę - sesje WH40k przeplatane będą sesjami WHFRP 2ed. Oprócz tego wielbicieli "Młotka" być może spotkają inne ciekawe niespodzianki. Więcej szczegółów na konwencie. Co do bloku RPG, no cóż, Polcon nigdy nie opływał w dostatki pod tym względem. Przygotowaliśmy 40 godzinny program prelekcyjny, który oczywiście nie musi każdemu przypaść do gustu bo jak wiadomo każdy ma inne przekonania itp. więc byłoby miło gdybyś uwzględnił to, że jest on mało inetresujący dla Ciebie, a nie że właściwie go nie ma. Może podzieliłbyś się z nami swoimi uwagami na temat tego jakie atrakcje mogłyby Cię zadowolić? Była też szansa na pomoc w organizowaniu bloku RPG, co było ogłaszane na polterowym forum - można było wnieść coś od siebie czy chociażby zgłosić uwagi... Myślę że oprócz sesji PMM nie zabraknie też chętnych do zorganizowania własnych gier - wiem że np. Kastor planuje nocne sesyjki nWoDowe, czytając forum widzę też inne osoby zgłaszające chęć prowadzenia sesji. Oprócz prelekcji, PMM, i sesji jest też kilkadziesiąt godzin LARPów. Łącznie daje to około 150 godzin z około 500 godzinnego programu Polconu... to chyba nie tak mało jak na tego typu imprezę. Ale oczywiście wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Można pomóc przy organizacji, można zgłosić swoje sugestie, można przyjść i się pobawić, albo ponarzekać - każdy realizuje swoje hobby na inny sposób...
27-08-2007 13:34
Żółw
@
Ocena:
0
(+1) [troll]
beacon: 2/10, sorry

Polcon to największy i najbardziej prestiżowy konwent w Polsce i tak właśnie powinien wyglądać. I zwykle wygląda. I zwykle tyle kosztują. Widać, że nie bywasz ;) Ale jeśli masz znikomą wiedzę w temacie to może nie warto się wypowiadać? Polcony rzadko odbywały się w zwykłych szkołach, nigdy też nie były dla ludzi sypiających w zbiorowych salach, a jeśli już, to nie byli oni trzonem konwentu. Ja też od jakichś 3 lat na Polconie nie byłem, ale zwykle tak wyglądały, że były dla "starszych literatów" ;) (może ich poziom się obniżył ostatnio?) np. Polcon 2001 odbywał się na terenie Politechniki (było bodaj 8 sal prelekcyjnych zapełnionych programem), a uczestnicy spali tylko w akademikach. Zresztą nie tylko Polcony są takimi konwentami, o czym już wspomniano.


PS. Recenzja i relacja to nie to samo. Też mi kiedyś zwrócono uwagę że warto je rozróżniać.
28-08-2007 20:51
JoAnna
Ocena:
0
(+1) [troll]
No cóż. Zdolny dziennikarz potrafi napisać porywającą relację z rozdawania ulotek reklamujących kompost do pomidorów.
11-09-2007 15:48






Konto Polter Plus

Patronujemy

KONWENTY

» Brwikon (1)
(2012-05-20)
» Komiksofon (0)
(2012-05-21)
» Kostek 2012 (0)
(2012-05-26)
» Grenadier VII (0)
(2012-05-27)
» Hardkon 2012 (0)
(2012-07-07)
» Ziemie Jałowe 2012 (0)
(2012-07-08)

Blogują

17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (1)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (11)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (10)

Na forum

Odpowiedzi: 0
Ostatni post: larpfort
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Necron092
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Psajmon
avatar Odpowiedzi: 4
Ostatni post: Rafineria
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Jade Elenne

Najaktywniejsi

1. Jade Elenne
83 pkt.
avatar
2. repek
55 pkt.
avatar
3. Wesoła Magda
55 pkt.
avatar
4. yoshiko
55 pkt.
avatar
5. Urko
18 pkt.
avatar
6. Maqu
11 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook